Od wieków chrzecijanie pielgrzymują, czyli odwiedzają święte miejsca – miejsca kultu. Pielgrzymowanie zmienia swój charakter, formę oraz z biegiem lat również cel. Apostołowie wędrowali, aby nauczać. W średniowieczu pielgrzymowano, aby czcić świętych. W czasach nowożytnych dodatkowo poznaje się miejsca związane z historią Kościoła, ale również z kultem Maryi. Lecz poza celem w pielgrzymowaniu ważna jest DROGA. Podczas wędrówki – zmęczeni, głodni, czasem zmarznięci czy zgrzani – odczuwamy trud , zmaganie ze swoimi słabościami. Wtedy właśnie – podczas tej DROGI – najpełniej potrafimy się modlić.
Co roku trud pielgrzymowania do Sanktuarium w Loretto podejmujemy my – uczniowie, nauczyciele i rodzice ze Szkoły Katolickiej w Ząbkach. Najdłuższą drogę pokonują gimnazjaliści, najkrótszy odcinek trasy przemierzają maluchy z klas młodszych. Loretto to ukryta w lesie niewielka miejscowość , w której znajduje się kościólek, a w nim figura ciemnolicej Madonny z Dzieciątkiem, będąca wierną kopią Matki Bożej królującej w sanktuarium loretańskim we Włoszech.
„Wyruszyliśmy wcześnie rano i w południe uczestniczyliśmy we mszy świętej w Loretto. Słońce mocno nam dokuczało, a w leśnym cieniu nie mogliśmy odpędzić się od komarów” – wspominają najmłodsi uczestnicy szkolnej pielgrzymki.
„Lubię Loretto, pielgrzymuję tu od dawna – mówi Zuzia z VI a i zaraz dodaje ze śmiechem – ale czy pani wie, że co roku na pielgrzymkowym obiedzie jest zupa pomidorowa – to chyba już też tradycja!”
I by tradycji stało się za dość – w przyszłym roku też pójdziemy!
Agata Werschner
FOTO: Iwona Kasprzak